Z wibratorem przez wieki

Wydawałoby się, że to postęp technologiczny umożliwił wytwarzanie wibracji, z których korzystamy teraz tak chętnie. Nic bardziej mylnego!
Zanim jeszcze wymyślono sex shopy, panie i panowie wykorzystywali różne przedmioty, żeby sprawić sobie przyjemność. Tu na chwileczkę zboczymy z samych wibratorów na prehistorycznych protoplastów dzisiejszych dildo. Archeolodzy mają duże sukcesy w tym zakresie: najstarszy znaleziony fallus pochodzi z epoki kamienia. Został znaleziony w okolicach Ulm w Niemczech, ma około 20 cm, jest zrobiony z kamienia i ma około 28 tysięcy lat. W starożytnej Grecji stwierdzono dwa typy rozpieszczaczy: drewniany penis obciągnięty skórą albo szklany, który powinien być… wypełniony ciepłym mlekiem. W Chinach były to (nie)małe dzieła sztuki, wiele z tych mających kilka tysięcy lat jest wykonanych z drogich materiałów, jak kość słoniowa czy jadeit.
Egipcjanki wiedziały co dobre!
Egipcjanki oddawały się przyjemnościom za pomocą tykw, których wydłużony kształt idealnie się sprawdzał w naturalnej formie. Tykwy po wysuszeniu są puste w środku. Wykorzystywała to Kleopatra: do jej tykwy wpuszczano pszczoły, które rozpaczliwie chcąc się wydostać z pułapki, intensywnie machały skrzydłami i uderzały w ścianki tykwy od środka. Tworzyły się wibracje i inne typy ruchów, które były niezwykle przyjemne dla użytkownika. Kleopatra wiedziała co dobre! To może to nie to samo pulsator czy wodoodporny wibrator z sex shopu, ale z pewnością było to doskonałe, nowatorskie rozwiązanie około dwa tysiące lat temu.
Zgodnie z naturą
Kultury starożytne traktowały samozaspokajanie się jako coś całkowicie naturalnego. W średniowieczu nie był to temat swobodnych rozmów i nie utrwalono zbyt wielu opisów, kto, jak i czym się masturbował. Z miarę upływu lat tworzono kolejne fallusy. Kilka lat temu, z dawnej latryny w Gdańsku archeolodzy wyciągnęli idealnie zachowanego, całkiem przypominającego prawdziwy, skórzanego penisa wypełnionego włosiem, z drewnianą końcówką. To cudeńko pochodziło z XVIII wieku i według relacji naukowców, to nie jest pierwsze takie znalezisko na terenie Polski.
Wielka rewolucja
Nadchodzi XIX wiek, wiek pary, rewolucji przemysłowej… i nie tylko. W 1869 roku powstał manipulator, napędzana silnikiem parowym wibrująca maszyna. Są osoby, które wiernie trwają przy teorii, że powstał właśnie do uzyskiwania orgazmów – i powstał na ten temat film: „Histeria. Romantyczna historia wibratora”. Prawdą jest, że leczenie kobiet z „histerii” odbywało się poprzez doprowadzania kobiet do rozkoszy w gabinecie lekarskim. Czy z użyciem manipulatora? To nie jest przesądzone. Niestety, to nie były czasy, w których można było manipulator zdobyć ot, tak, idąc do sex shopu i eksperymentować z nim w zaciszu swojej alkowy. Niemniej jednak ktoś musiał powiązać wibracje manipulatora z tym, co obecnie określamy mianem wibratora – i bardzo dobrze!
Rozkosz na porządku dziennym
Postęp w tworzeniu wibratorów w XX wieku jest już bardzo szybki. Wystarczy wspomnieć o tym, że elektryczny wibrator powstał już w 1902 roku, model Niagara N1 wyszedł na rynek w 1954 roku i posiadał już regulację intensywności. Pierwszy, który nie posiadał kabelka, pojawił się 1966 roku. Design i rozwiązania technologiczne zmieniają się na tyle, że w żadnym sex shopie nie uświadczymy już pierwszych polskich modeli, które powstały już ponad 40 lat temu. Korzystamy z dobrodziejstw tego, co już możemy spróbować i liczymy, że może być jeszcze ciekawiej i jeszcze przyjemniej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *