Świat Ponyplay

Świst dziurawionego powietrza i ostre uderzenie lądujące na pośladkach konika ledwie, co ciągnącego powóz z postacią dumnej dominy, szybka myjka, mała pielęgnacja i zamknięcie na całą noc w specjalnie przygotowanym do tego celu boksie, z rana trening posłuszeństwa i wykonywania poleceń oraz nauka odpowiedniego chodu by potem podać naszemu zwierzęciu przygotowane jadło wlewając je do koryta! Przyjęcie praw i obowiązków zwierzęcia, gdzie równolegle zachodzi wyzbycie się cząstki człowieczeństwa nie dla wszystkich jest praktyką możliwą do zaakceptowania, prawda jest taka, że zabawy ponyplay nie są zbyt popularnym elementem w rzeczywistości bdsm, z jednej strony punktem blokującym jest głębokie poniżenie człowieka z drugiej niewiedza, a jeszcze jednej brak odpowiedniego miejsca do zabawy! Wbrew wszystkim opinią nie należy jednak oceniać ponyplay jako makabryczną grę gdzie człowiek znaczy zero, warto na chwilę wejść w świat metamorfozy i ostrej dominacji poznając, czym naprawdę jest ponyplay, co może dać partnerom i jak go uprawiać!

Pomijając wszystkie krótko brzmiące słownikowe opisy, gdzie ponyplay jest ukazane jako przemiana uległego w konia/klacz z przejęciem wszystkich obowiązków płynących z tego zdarzenia ta zabawa to nie tylko sama metamorfoza, a w chwili obecnej już profesjonalna rozległa technika zabaw seksualnych ściśle wiążąca się z bdsm. Odrzucenie praw ludzkich na rzecz posłusznego milczącego zwierzęcia, aprobata na największe poniżenie i ślepe wykonywanie rozkazów bez nadziei na lepsze traktowanie to tylko mały zalążek! Do wykonania pełnego ponyplay potrzebna jest klatka (boks), odpowiedni ubiór, trening, odzywania oraz pełna oprawa opiekuńcza, jaka należy się prawdziwemu zwierzęciu. Mówią, że bez muśnięcia stajennego życia i trzymania na barkach ciężaru powozu, gdzie dumnie siedzi nasz trener nie jest się wstanie wynieść tego odczucia, jakie naprawdę potrafi przynieść ponyplay!

Co trzeba wiedzieć by zacząć? Jakie są role w ponyplay?

Do rozpoczęcia gry ponyplay najważniejsze są relację między partnerami. Tu jak w żadnej innej gałęzi bdsm niezbędne jest zaufanie, pokora, umiejętność panowania nad wewnętrznymi lękami i własną psychiką. Strona uległa wyrażając zgodę na przemianę w zwierzenie jednocześnie świadomie zgadza się tortury fizyczne i psychiczne, upokorzenie, odrzucenie możliwości komunikacji głosowej, zamienia ten niewielki fragment w swojego życia w czas gdy jego wartości, pragnienia myśli nie mają znaczenia! Cel jest jedny jak najlepiej odegrać rolę konika będącego zdanym na rękę, tresurę i opiekę właściciela. Brak wyzbycia się wcześniej wyszczególnionych aspektów prowadzi do możliwości przerwania zabawy albo nie odbierania z niej takiej przyjemności, jaką mogłaby dawać.
Kolejnym etapem jest podział ról. Tak jak w świecie bdsm tak w ponyplay osoba dominująca staje się nadrzędną najważniejszą osobą dla konika, nazywana trenerem (Master) bądź treserką (Mistress) sprawuje bezwzględną władzę nad swoim pupilem. To ona decyduje o rodzaju i intensywności treningu, który ma stać się podstawą do wyuczenia poleceń i odpowiednich zachowań. Na trenerze spoczywa obowiązek jak najlepszego ukazania świata zwierzęcego uległemu, przyuczenia go do życia w boksie, oraz przygotowywania do wybranej przez siebie roli konia pociągowego, wystawowego bądź służącego do jeżdżenia.
Osoba uległa zmienia się w klacz (kobieta – ponygirl), mężczyzna (ponyboy). Strona uległa przyjmując tą rolę ma pamiętać o jednej najważniejszej rzeczy, od tej chwili staje się zwierzęciem, nie może ustalać przebiegu zabawy, nie może żądać od tresera rzeczy, na jakie pozwalała mu jego wcześniejsza uległość. Osiąga stan całkowitego zniewolenia również i umysłowego, aczkolwiek najpozytywniejszą stroną tej metamorfozy będzie wykorzystywanie inteligencji w stawaniu się lepszym ponysem!

Przybranie odpowiednich ról to dopiero początek drogi do urzeczywistnienia ponyplay. Tak naprawdę teraz otwiera się przed nami pełny obraz świata, gdzie tresura przymus i klimat pomagają nadać nam odpowiednie akcesoria. Czym byłby kuc bez odpowiedniej uzdy, gorsetu, a nawet ogona? Kwestia ubrania kuca jest oczywiście indywidualnym wyborem strony dominującej, zależna jest też w pewnym sensie od przeznaczenia kucyka, ale warto postawić nawet na najmniejsze drobiazgi nie dość, że zwiększy to wizualną atrakcyjność zabawy, a dodatkowo w pewnym sensie jeszcze bardziej wprowadzi nacisk psychiczny nad naszym uległym!

Do jednych z powszechniejszych akcesoriów i strojów wykorzystywanych w ponyplay należą:
– blindfolder – skórzana opaska na oczy
– butt-plug – plug analny z przyczepionym włosiem imitujący koński ogon
– ponyboots – specjalnie buty, gdzie przód wykonany jest na kształt kopyta. Niektóre ponyboots dodatkowo posiadają podkucia
– lonża – sznur bądź łańcuch wykorzystywany w treningu biegania po okręgu
– restraint – specjalne pasy służące do unieruchamiania. Pas ciągnie się od obroży szyjnej wzdłuż kręgosłupa, łączy się on z pasem na biodrach bądź talii. Pas posiada specjalne kółka, które umożliwiają dalsze kombinacje układania kolejnych pasów bądź zamontowania pełnej uprzęży
– uprząż – wręcz podstawa w ponyplay. Sama uprząż składa się z ogłowia –uzdy, do której wpięte jest wędzidło i wodza, które trzyma trener.
– ogłowie – czyli uzda to paski wiodące i opinające głowę konika do nich przyczepiane jest wędzidełko
– kiełzno – wędzidełko trzymane jest w ustach przez ponysa służy do m.in. kierowania uległym jak i posiada pewne właściwości knebla.

Lista dostępnych akcesoriów do uprawiania technik ponyplay jest wielce długa do niej można zaliczyć jeszcze m.in. siodło, specjalne osłony na kolana, niektórzy na znak przynależności ponysa kusili się nawet o zakładanie specjalnie na ten cel grawerowanych kolczyków w uszy, inni w bardziej brutalniejszych zabawach zamiast wypalania znaku na skórze decydowali się zaprowadzić konika na tatuowanie przedramienia. W Zabawach w tresera i zwierzę można równie wykorzystać dobrze nam znam znane narzędzia tortur i akcesoria bdsm, chociażby bicz, pejcz czy nawet różnego rodzaju gorsety będące uzupełnieniem założonych uprzęży, przez co nadamy konikowi pewny charakter, a na pewno wygląd.
Ostatnią, acz jedną z najważniejszych rzeczy jest narzędzie, które pobudzi naszego konia do działania, sprawi, że zaprzęg wyraźnie przyspieszy, tak jak popędzane są konie wyścigowe przy wykorzystaniu palcatu tak nasz osobisty ponys otrzyma identyczną karę!

Palcat – czyli krótki bat jeździecki o długości nawet 130 cm jest podstawowym akcesorium trenera i najczęściej wykorzystywanym środkiem wychowawczym.
Warto wiedzieć, że istnieją różne materiały i twardości palcatów. Na rynku akcesoriów erotycznych jak i w sklepach jeździeckich dostaniemy parciane – bardzo lekkie lub skórzane – ciut cięższe i boleśniejsze dla konika. Istnieją też różne rodzaje końcówek – niektóre są zakończone ostro z przedłużeniem sznurkowym – jak szpicruty, a niektóre mają zakończenie kawałkiem skóry w różnym kształcie – są one bardziej delikatniejsze – choć robią więcej „hałasu”. Przy wykorzystaniu palcatów warto zdać sobie sprawę o środkach ostrożności. Konie klepie się po łopatce tuż za łydką jeźdźca naszego przeobrażonego uległego lepiej uderzać w dolne partie ud pośladki niż w plecy, szyję i ramiona.
Więcej na temat bezpieczeństwa chłosty i wykorzystywania jej w praktyce można przeczytać w artykule: Bezpieczeństwo w BDSM

W chwili, gdy posiadamy niezbędne akcesoria podtrzymujące klimat, w zanadrzu trzymamy narzędzia będące środkami wychowawczymi, co dalej? Jakie zabawy możemy uskuteczniać z naszym konikiem?

Podobnie jak w realny świecie tak i w ponyplay istnieje pewien podział przeznaczenia i wykorzystania ponysów, który możemy ustalać indywidualnie zależnie od naszych założeń i wizji oraz niekiedy zmieniać w czasie trwania zabaw!

Ze względu na wykorzystanie ponysy możemy podzielić na następujące rodzaje:
show pony – tzw. konie pokazowe-konkursowe – to osobniki, które muszą wykazać się etykietą elegancji zachowania, odpowiedniego chodu, zabłysnąć swą głębią posłuszeństwa wobec właściciela
Riding – tzw. konie przeznaczone do ujeżdżania – to osobniki, które mają za zadanie na swoim grzbiecie wieźć trenera, najczęściej ta rola przypisywana jest ponyboys, gdzie domina w jednej ręce trzyma uzdę w drugiej palcat odpowiednio zmuszając konika do jeszcze szybszego paradowania.
Cart – tzw. konie pociągowe – to osobniki, których głównym zadaniem jest ciągnąć zaprzęg, wózek, bądź bryczkę, na której pokładzie jest właściciel. Konie pociągowe są szkolne pod względem wytrzymałości i kondycji, często staje przed nimi wielogodzinne zadanie przewożenia swojego właściciela, a w historii ponyplay notowany przypadki, gdzie uległy pociągowy był zaprzęgany nawet do odpowiednio skonstruowanej orki i wysyłany na pole.

Pełna profesjonalna odsłona ponyplay składa się nie tylko z odpowiedniego, ubioru i przeznaczenia konika. To szereg obowiązków i praktyk, jakie wykonuje trener w stosunku do swojego podopiecznego zwierzęcia. Tak naprawdę miejscem przeznaczenia naszego ponysa jest klatka, tzw. boks, przed finalną zabawą koń powinien być odpowiednio tresowany i przyzwyczajany do swojej nowej roli. Tu istotnym elementem staje się trening zmuszający do jak najlepszego wyzbycia się ludzkich odruchów. Konie trenuje się zarówno pod względem odpowiedniego chodu, gdzie kończyny musza być unoszone bardzo wysoko i przy opadaniu głośno stukać o podłoże jak i wytrzymałościowo z przeznaczeniem pod zaprzęgi. Jak na zwierzę przystało musi być odpowiednia toaleta i pielęgnacja, czyli wyczesywanie włosia, myjka i unormowane odżywanie. Wielu trenerów na podobieństwo realistycznych stajni podaje swoim ponysom specjalnie przygotowaną mieszankę składającą się z węglowodanów od razu z wiadra bądź koryta. Zamarzło się również, że ponys nie mógł spać inaczej niż na stojąco, jednak to bardziej praktyki odpowiadające metamorfozie trwającej non stop 24h godziny na dobę niż chwilowym seksualnym zabawom.

Zastanawiające jest, czemu ponyplay nie jest dość popularną techniką, jeśli chodzi o bdsm. Istnieją trzy przyczyny! Pierwsza to zwykłe względy życiowe i brak odpowiedniego miejsca na wykonanie wszystkich zadań! Nie każdy dysponuje prywatą stajnią, wielkometrażowym pomieszczeniem bądź działką tak oddaloną od innych zabudowań, że ograniczy to możliwość dostrzeżenia nas przez osoby trzecie. Wyobraźcie sobie przy spacerze ujrzeć ponyboy posiadającego czerwone pośladki biegnącego z plugiem analnym, a na bryczce ciągnącego Panią, jakbyście zareagowali?
Drugi aspekt to cena akcesoriów. Zakupy zabawek to nie tylko sklep erotyczny czy aukcje internetowe to profesjonalny sklep jeździecki, gdzie ceny nie zawsze są przystępne dla wszystkich ceniących ten nurt seksualny.
Trzeci powód to głębokie upokorzenie często wykraczające poza możliwości uległego, ponyplay to nie jest zwykłe leżenie pod nogami pani gdzie język oblizuje czubki butów i napawa niewolnika jednym z fetyszy, to olbrzymi wysiłek zarówno fizyczny jak psychiczny to rola z jaką wiele osób po prostu sobie na dłuższą metę nie jest w stanie poradzić!

Techniki możliwe do wykonania tylko na zewnątrz pełna etykieta praw i obowiązków ponysa, drogie akcesoria czy to wszystko uniemożliwi nam podjęcie zabawy? Nie, żadne doktryny nie mówią, że nie można wykorzystywać elementów ponyplay w zabawach bdsm, wręcz odwrotnie ten nurt seksualny daje dużo pomysłów i możliwości na realizowanie się i odnajdywanie w nowych rolach po to, aby jeszcze bardziej cieszyć się dominacją i uległością.

Przykładem zabaw, jakie możemy wykorzystać podczas sesji są np.:

wooden pony – trening/gra polega na wymuszeniu chodu na samych palcach, a taki efekt powoduje deska bądź linka umieszczona na odpowiedniej wysokości, umieszczona między nogami klaczki
rubberponys – przebranie naszego konika w gumową maskę, który przeżywa kary bądź nagrody seksualne
sissy pony – odpowiednie przebranie mężczyzny w ponygirs i wykorzystywanie tego aspektu do jeszcze większego poniżenia
Riding – swobodnie nawet w mieszkaniu można wykorzystać własnego konia do przewożenia nas na jego grzbiecie. Wyposażony w uzdę i wędzidło niech odczuje, czym jest służba pod obliczem Pani
Trening chodu – odpowiedni trening chodu i stylu konia pokazowego nie wymaga od nas posiadania dużej przestrzeni. Nasz pony musi odpowiednio nauczyć podnosić nogi wyginając je w odwróconą literę L. Warto zaopatrzyć konika w odpowiednie buty przypominające kopyta. Po powolnym chodzie przyjdzie czas na kłus, a nawet galop!
Warto do zabaw podchodzić z wielkim przekonaniem i dokładnością zwracać konikowi uwagę nawet na najmniejsze popełniane błędy i rozwijać się w własnych zainteresowaniach.
Ostatnią wartą przedstawienia techniką jest tzw. lonżowanie, choć niestety wymaga ona od nas inwencji i znalezienia odpowiedniego miejsca zwraca się dwukrotnie niesamowitymi odczuciami i przeżyciami. Przy lonżowaniu nasz konik ma obowiązek biegać w koło w specjalnie stworzonym do tego celu okręgu, przy do jego uprzęży przypięta jest linka karabińczykowa o długości około 10 metrów określana w terminologii jako lonża.

Czym dla każdego stanie się ponyplay to kwestia indywidualnych odczuć, na pewno jest to technika która na trwałe zapisała się jako określenie dogłębnego upokorzenia i próby osiągnięcia granic możliwości człowieka właśnie poprzez metamorfozę w konia. Nie zależnie czy jest dla nas czymś odrażającym, a może wielką pokusą ponyplay idealnie ukazuje jak daleko jest w stanie posunąć się człowiek w służbie drugiemu człowiekowi, jak idealnie może ukazać swoje preferencje i szacunek i jak daleko w kontaktach bdsm posuwa się granica zaufania! Warto nie skreślać ponyplay być może kiedyś stanie się ono czymś co od nowa przywróci tą iskierkę i zmieni naszą strefę relacji seksualnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *