Sadyzm cierpienie czy słodycz?

Klapsy zamieniające się w ostre uderzenia bicza pozostawiające widoczne ślady na pośladkach, pocałunki przeobrażające się w niekontrolowane gryzienie sutków i innych bardziej intymniejszych miejsc ciała, pieszczoty oralne kończące się fecesittingiem highway do tego nakłuwanie, deptanie, a nawet ballbusting to wszystko z tak namiętnie zapowiadającej się sesji w efekcie tworzy okrutny sadyzm! Rodzi się prawdziwy brutalizm, gdzie uległy jest pomiotem zbierającym najgorsze żniwo! Wszystko zaczyna przypominać sceny, przy których nie jedna osoba zamknęłaby oczy! W końcu jawią się obrazy, o które tak często wiele osób trzecich skazuje bdsm jako doktrynę brutalną i krwawą. Dlaczego w seksualnych zabawach pojawia się sadyzm, skąd się bierze, czy po wykorzystaniu feminizacji, delikatnego bondage nie zniszczy naszej sesji? A może dwoje osób potrzebują jego zaistnienia by wzbić się w krainę rozkoszy. Czy ostre sadystyczne praktyki mogą dać erotyczne zaspokojenie w zabawach bdsm?

Sposób postrzegania przez świat zewnętrzny sadyzmu wzbudza kontrowersje i wywołuje ogólny moralny niepokój. Bdsm oskarżane jest o praktyki brutalne niszczące podstawowe prawa ludzkie, tymczasem w samej relacji między stroną dominującą, a uległą sadyzm jawi się jako efekt osiągnięcia satysfakcji seksualnej i najczęściej ma podłoże erotyczne nie będąc przy tym żadnym zaburzeniem psychicznym!
Prawda jest taka, że do zainicjowania zabaw sadystycznych skłania dotąd nieznane zagadnienie bliskości, a osiągane właśnie przez stan uniesienia będący wynikiem niecodziennej praktyki bdsm! Tu normalny spanking nabiera nowego wyglądu uderzenia nie przypominają delikatnego klepania po pośladkach a prawdziwą brutalną chłostę, ale nie tylko sadyzm odbywa się podczas lania! Mogą być to praktyki polewania woskiem, kopania genitalni, cbt chodzi o ich specyficzny sposób wykonania!

Czy to znaczy, że para kochająca się w myśl doktryny bdsm prędzej czy później osiągnie stan gdzie techniki sadystyczne zastąpią narastającą namiętność? Czy to znaczy, że osoba, która od zawsze sprzeciwiła się nad wymiar brutalnemu stosunkowi seksualnemu będzie w stanie go rzeczywiście sprawować?
Odpowiedź, brzmi – tak! Jednakże, osiągnięcie stanu gdzie zabawa przeradza się w sadystyczny sex wymaga spełnienia wielu czynników m.in. całkowitej integracji w świat erotycznej zabawy, wielkiego zaufania i rozumienia partnera, umiejętności odbierania technik seksualnych jako te prowadzące nie tylko do bólu, ale i przyjemności. Dodatkowo potrzebna jest pełna otoczka świata zewnętrznego, od możliwości skupienia się na tym co dla nas w zabawie erotycznej najważniejsze czyli zaspokojeniu drugiego partnera, po wykorzystanie akcesoriów seksualnych, wygodę i psychiczny komfort intymności utrzymanej z dala od bodźców płynących za drzwi sypialni!

Warto zdać sobie sprawę, że głębia sztuki bdsm w chwili, gdy wkładamy w nią nie tylko ciało, ale i duszę, wyzwala w obojgu partnerach niesamowite emocję podchodzące pod największe seksualne skrajności. Boimy się, ale pragniemy jeszcze, gdzieś posiadamy pozostałości rozsądku, ale pozwalamy kierować sobą idąc w nieznane, w końcu nawet, gdy występuje ból pragniemy nie przerywać, a chcemy jeszcze!
Wyzwolony ogrom gorącego pożądania i pragnień odcinający nas od całego świata zewnętrznego sprawiający, że liczy się tylko ta jedna chwila gdzie dajemy bądź przyjmujemy bodźce od drugiego partnera sprawia, że sadyzm pojawia się sam, ba nie odmawiamy mu, a pragniemy przeżywać go dalej i w pełni świadomie zgadzamy się na jego wykorzystanie!

Ból w bdsm jest pewnego rodzaju kompozycją, tylko proporcjonalnie i z wyczuciem dawany potrafi sprawić satysfakcję w innym przypadku czujemy narastający dyskomfort będący powodem do wypowiedzenia słowa bezpieczeństwa, a w rezultacie przerwania całej sesji.
Przyjemność płynąca z sadystycznych tortur nie jest żadnym paradoksem, a zjawiskiem, które występuje u wielu par, jednak, aby czuć tytułową słodycz muszą partnerami kierować rządzę, a w każdej części ciała występować podniecenie! W chwili, gdy napięcie erotyczne sięga zenitu psychika skupia się na odbieraniu przyjemnych bodźców nawet najmocniejsza chłosta nie jest w stanie zmienić tego stanu! Olbrzymia skala pragnień powoduje jeszcze mocniejsze uderzenia, jeszcze ostrzejsze zaciskanie klamerek na sutkach, a my i tak jesteśmy w krainie rozkoszy!
Wiele par często pada w ramionach spełnionych, po sesji dopiero następnego dnia narzekając na otarcia i siniaki wynikające z ekstremalnych tortur. Osoba balansująca na granicy zenitu seksualnego nie odczuwa tak bólu jak umysł bojący się kolejnego kroku strony dominującej. Brak napięcia mięśni, stresu, strachu, a rozluźnienie ciała i umysłu pozwala przechodzić przez najcięższe techniki wynoszą z nich największą przyjemność!

Sadyzm przynoszący rozkosz przez największe tortury nie jest dla wszystkich osób bawiących się w sypialniane bdsm i nie jest to żadna ułomność, a indywidualizm! Tak naprawdę tylko 33% par odnajduje ścieżki sadystyczne, zależy to od ogólnej odporności na ból, własnych wewnętrznych przekonań i praktyk, jakie przyjęliśmy, równie dobrze granicę, przez którą inni dochodzą przez sadyzm pozostali mogą osiągnąć przez dominację psychiczną połączoną z praktykami z bondage lub praktykami gdzie nie występuje ostre torturowanie ciała! Nie umiejętne przejście do ekstremalnych tortur bez postrzegania drugiej strony może spowodować przerwanie zabaw rozpad związku, albo wykluczenie jakichkolwiek zabaw na długi czas z erotyki, co może skutkować nostalgią i niezaspokojeniem, a przede wszystkim rozpadem relacji! Ważny jest też model związku, jeżeli posiadamy partnera, który satysfakcję osiągała przez sadomasochizm, a nowym układzie oczekuje więcej niż tortur o średnim natężeniu psychika dominującej strony może nie wynosić przyjemności, a cierpieć z powodu zadawana sadomasochistycznych kar!
Włączanie nieuzasadnionego sadyzmu i wykorzystywanie go tylko do zaspokojenia własnych pragnień bez spojrzenia na myśli drugiej strony może wyrządzić nie tyle, co cierpienie fizyczne jak i te ciężej uleczalne psychiczne! Wykorzystywanie sadyzmu do celowego zadawania bólu, sprawdzania podpatrzonej sceny na filmie, albo do rozładowania napięcia w jakikolwiek sposób nie wpisuje się w bdsm jest pospolitym znęcaniem się nad uległym i nie przystoi żadnej osobie przypisującej sobie rolę dominującego!
Wynoszenie sadyzmu jako celu związku bdsm i jedynej techniki prowadzącej do linii bólu i przyjemności jest nadmiernym przesadzeniem, trzeba mieć świadomość, że nadużywanie ciężkich tortur może zrodzić skutki zdrowotne ponadto w historii układów bdsm zdarzały się przypadki, które stawiały sadyzm jako jedyne źródło swojej erotycznej przyjemności, sprowadzając uległego w stan cierpiącego poddanego, który milcząc nie chciał sprawić zawodu swojej rozkoszującej się dawaniem bólu pani! Nadużywanie szału erotycznego podniecenia jest również formą mogącą wprowadzić dominującą stronę w stan niekontrolowany, gdzie słowa bezpieczeństwa znaki nie są żadnym sygnałem do zaprzestania praktyk w chwili, gdy dany stan psychiczny następuje liczy się kolejne uderzenie, krzyk jęki i ślady, jednak tak naprawdę są to oznaki niebezpiecznej socjopatii!

Sadyzm ma swoje reguły i granice, w chwili, gdy dwójka kochających się ludzi dochodzi do ekstremalnych tortur, po których przytula się i rozmasowuje bolące miejsca może dać erotyczną przyjemność, zrozumienie potrzeby odczuwania bólu przez niewolnika i radość z jego odpowiednio umiarkowanego dawania sprawia uśmiech na ustach i momenty do wspólnych miłych wspomnień, jednak pójście śladami sadyzmu zatracając się w jego sile i niekontrolowanie umysłu oraz tego, co się dzieje z niewolnikiem jest wręcz zgubne! Bdsm ma najważniejszą regułę odkrywać satysfakcję seksualną pokonując bariery, wszystko, co nie jest w stanie dać w efekcie przyjemności a niesie tylko cierpienie nie należy do tej doktryny!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *