Otrzymuj darmowe porady związane z podrywaniem kobiet oraz wieści ze społeczności uwodzicieli RMSU:
Podoba Ci się nasz projekt?
Zostań przedstawicielem szkoły
uwodzenia w swoim mieście.
Promuj samorozwój, zwiazany
nie tylko z podrywaniem kobiet.
Skontaktuj się z nami.
Jestem bardzo zadowolony, że wziąłem udział w szkoleniu. Co się we mnie zmieniło? Myślę, że główną zmianą, jaka się we mnie dokonała, jest większa otwartość w stosunku do ludzi, a przede wszystkim do kobiet. Już wracając do domu po kursie zagadywałem do obcych ludzi, a wcześniej nigdy mi się to nie zdarzało :P Dzisiaj po prostu zatrzymuję kobiety, które mi się podobają i umawiam się z nimi gdy mam na to ochotę :P
Nergus
Najlepsze rzeczy w treningu to sama praktyka, która jest podstawa i technika Fastów.
Dobre rzeczy w trenerze to jego naturalność , to że nie chce być nie wiadomo kim i nie zgrywa wielkiego guru, jest otwarty, luźny i traktuje się go jak dobrego kumpla a nie trenera - to sprzyja rozwojowi ;d
Pozdrawiam serdecznie i czekam na zestaw misji bo jestem spragniony dalszego rozwoju.
Mariusz M ;]
No rzeczywiście ostatnie dni kursu były troche zwariowane bo działo
się dość sporo ;)
Więc tak... Ogólne wrażenia z kursu są jak najbardziej pozytywne. Całe
szkolenie było bardzo profesjonalne. Nauczyłem się wielu rzeczy,
których do tej pory nie potrafiłem takich jak podejście w centrum
handlowym lub na ulicy do dziewczyny która mi się podoba i zdobycie od
niej numeru telefonu po 5 minutach rozmowy. Dzięki kursowi przełamałem
bariery nieśmiałości, przestałem mieć opory przed podchodzeniem do
pięknych kobiet. Wiem też jak przeprowadzić rozmowę aby kobieta czuła
się komfortowo w moim towarzystwie i jak sprawić aby z radością
umawiała się na kolejne randki. Kurs podstawowy RMSU pozwolił mi
uwierzyć w siebie i nauczył wykorzystywać skutecznie potencjał, który
we mnie drzemie. Głównymi zaletami kursu była super atmosfera i
profesjonalizm. Przyczyniła się do tego postawa naszego trenera
Sinnera, który traktował nas jak swoich przyjaciół, potrafił nas
zmotywować do działania i zawsze służył nam radą i pomocą bez względu
na rodzaj problemu z jakim do niego przychodziliśmy. Fajny kontakt z
grupą miał także współpracujący z naszym trenerem Ivo, do którego też
zawsze można było się zwrócić o radę. Generalnie jestem pod wrażeniem
szkolenia, ludzi których podczas jego trwania poznałem i nie
zmieniłbym w tych 10 dniach, które spędziłem w Warszawie niczego:)
Podsumowując szkolenie oceniam na 5 z plusem:)
I to by było na tyle:)
Kacper
No niestety dziesięć dni minęło mi bardzo szybko, ale to chyba dzięki temu że nasz czas był świetnie zorganizowany... Ogólne wrażenia tak na "ciepło" hmm...wreszcie wiem jak nawiązać kontakt z dziewczyną która mi się podoba, jak mam się zachowywać w rozmowie z kobietami, czyli na co zwracać uwagę a czego unikać (głównie chodzi tu o dyskusję). Dzięki teorii trzech randek wiem w którym momencie aktualnie jestem i co mam robić dalej...do tej pory nie miałem pojęcia jak ważne jest KINO i w jaki sposób po kolei je stosować aby dojść do celu! Genialna była atmosfera całego szkolenia. Ciekawie prowadzone zajęcia z dodatkami dygresji które skutecznie je przedłużały ale jak dla mnie były niezwykle interesujące oraz ciekawe. Trener który swoim sposobem mówienia i niesamowitą pogodą ducha sprawiał iż każdy czuł w nim bratnią duszę...osobiście odniosłem wrażenie że każdy kursant dla Sinnera był kimś wartościowym i dla każdego znalazł czas by omówić osobisty problem, potrafił mimo naszego zróżnicowania utrzymać zajebisty rapport itp. Ciężko jest mi się wypowiedzieć co można poprawić gdyż po raz pierwszy jestem na tego typu szkoleniu i jak dla mnie wszystko było oki...Prywatnie bardzo doceniam to iż poznałem mnóstwo ciekawych i interesujących ludzi z którymi dalej będę utrzymywał kontakt. Trener musi popracować nad sylwetką ale już wiemy że Sławek skutecznie mu w tym pomoże..;P Duże ukłony również dla Ivo który emanuję siłą spokoju i wszystko ogarnia...od miejsc w których się spotykaliśmy po super pomysł ze stylistką!
Pozdrawiam
Mati
Powinienem to podzielić na sekcje co było dobrego / złego, ale napiszę wszystko razem:
Trening był dla mnie maksymalnie bolesny, walka ze sobą żeby się przełamać i zrobić zadania praktyczne była bardzo ciężka. Do tego stopnia, że w trakcie treningu (a przynajmniej na początku) z nerwów nie mogłem jeść i kiepsko spałem bo obawiałem się co też Sinner wymyśli jako kolejne zadania praktyczne. Kiedy trening się skończył poczułem ogromną ulgę.
Ale widocznie cierpienie jest potrzebne żeby nowy człowiek mógł się urodzić. Bo czuję że jestem teraz nowym człowiekiem :) Znajomi w pracy zastanawiają się co się we mnie zmieniło i mówią, że zmiana bardzo im się podoba. Najbardziej oczywiście zmieniły się moje relacje z kobietami.
Częściowo wynika to z tego, że w czasie treningu przeszedłem niezły hardkor i cokolwiek może mnie spotkać na pewno nie będzie gorsze niż tamto, więc po prostu przestałem się bać. Częściowo na pewno z tego, że mnóstwo się o kobietach nauczyłem i fragmenty wiedzy, które wcześniej na podstawie własnych doświadczeń zdobyłem teraz zostały uzupełnione i ułożyły się w bardziej spójną całość. Poza tym, wewnętrznie sporo się zmieniłem, nabrałem więcej swobody w wyrażaniu siebie.
Trudno mi powiedzieć, co można by poprawić w treningu. Wydaje mi się, że wszystko było potrzebne. W każdym razie uważam, że kurs wart był każdej złotówki, którą na niego wydałem (poza tym cena kursu powoduje pewnie też, że traktuje się go bardziej serio, co się na pewno w trakcie kursu przydaje :). Właściwie dostałem nawet więcej niż się spodziewałem.
Sinner jako trener był bardzo kompetentny, poza tym był osobiście zaangażowany w nasz rozwój, nie będąc jednocześnie pobłażliwym dla naszych porażek, które się zdarzały. Po prostu stawiał wysoko poprzeczkę, co było bardzo motywujące (poza dodatkowymi brutalnymi metodami zmotywowania nas do wykonywania kolejnych zadań praktycznych :) Poza tym, to naprawdę fajny gostek. Same plusy.
Dobra, dość tego słodzenia, kończę. Zdaje się, że negatywnych stron w tym wszystkim raczej nie dostrzegam. Kurde, wyszedł mi z tego niezły esej.
Pozdrawiam,
Michał
Co było pozytywnego w kursie:
* przede wszystkim ćwiczenia praktyczne i dobra motywacja, żeby się z nich wywiązywać;
* wzajemne wspieranie przez kursantów; możliwość zbudowania grupy, która wspólnie działa;
* porady, co robić w konkretnych sytuacjach - może triki nie są nam aż tak bardzo potrzebne, ale konkretne porady co robić przy problemach są ok - jak choćby LMR; albo na przykład to, co mi wysłałeś, gdy laska mówi, że ma chłopaka; albo mój pierwszy telefon, w którym od razu mi
powiedziałeś, że mam wywalić 'może'; można te rzeczy wypracować samemu z czasem, ale na początku lepiej mieć gotowe rozwiązania
Co było negatywnego w kursie:
* To, że trwał tylko 10 dni i było mało czasu, żeby przetrenować wszystko jakoś w praktyce, szczególnie wyjścia; dzięki temu, że się przesunęło na trzeci tydzień, to było dużo lepiej; w ogóle fajniej by było, gdyby była taka formuła z trzema weekendami - wtedy można więcej zadań praktycznych w weekendy zrobić, a one są bardzo skuteczne;
Co było z********o w trenerze:
* szczerość i bezpośredniość, czyli "Weź się, *****, ogarnij." oraz "A ******* nie chcesz?"
* możliwość wspólnego imprezowania
* porady o szóstej rano ;-)
* odniosłem wrażenie, że byłeś rzeczywiście zainteresowany tym, byśmy robili postępy i się zmieniali; i to niekoniecznie dlatego - jak sam mówiłeś, gdy byłem u Ciebie - że Ci płacimy; to chyba było najfajniesze
Co było negatywnego w trenerze:
* czasami telefonu nie odbierasz podczas zadań, bo laski bajerujesz i człowiek
nie może liczyć na jeszcze lepszą motywację, żeby zadanie zrobić ;-)
Filip
Co mnie uderzyło w RMSU, to to, w jak całościowy sposób podchodzi do uwodzenia. Od tego, co mówić i jak, poprzez jak się ubierać, co czytać, jak spędzać wolny czas. Trenerom naprawdę zależy na wynikach kursantów- gdy raz podłamany słabym wynikiem jednej z misji wróciłem przed czasem do sali, Sinner i Blondi przeanalizowali, co zrobiłem nie tak, i ponownie zmotywowany wyszedłem na miasto. Tak się wkręciłem, że musieli później wołać mnie na salę przez telefon :)
Nie będzie przesadą, jeżeli powiem, że po RMSU czuję się bardziej wartościowy nie tylko w oczach pięknych kobiet, ale również w firmie, w której pracuję, a nawet w otoczeniu rodziny. Liczyłem, że dowiem się paru nowych rzeczy, doświadczę czegoś nowego, a mogę powiedzieć, że w paru dziedzinach moje życie dzieli się na czas przed i po RMSU.
Dziękuję Wam, chłopaki.
Tomek
Jeśli chodzi o wrażenia, to było zajebiście. Nauczyłem się bardzo dużo. Szkoda, że tak krótko to trwało. Wcześniej nie wierzyłem w skuteczność tego treningu, ale okazało się, że odwrócił moje podejście do uwodzenia do góry nogami. Trening jest świetny, chociaż w jego trakcie czułem się jak jakiś lunatyk. Teraz czuję się świetnie i zamierzam dzięki niemu wprowadzić wiele zmian w swoim życiu. Jeśli chodzi o Michała, to jest on zajebistym trenerem. Teraz z dystansu widzę to wyraźnie.
Sebastian
Jeżeli chodzi o trening, to oceniam go bardzo dobrze. Nie mówiłem tego, ale wcześniej miałem już styczność z trenerami uwodzenia i tamci mnie ch*** nauczyli. Szczerze mówiąc, to myślałem, że tu będzie tak samo, więc można powiedzieć, że jestem pozytywnie zaskoczony.
Jeżeli chodzi o zmiany u mnie, to przede mną jeszcze długa droga, ale po treningu podchodzę do dziewczyn na ulicy. A na tym mi bardzo zależało, żeby przełamać opory. Teraz tylko trzeba poćwiczyć.
Grzesiek
Trening pokazał mi wiele nowych rzeczy, nowych spojrzeń na życie, a przede wszystkim dał dużo dystansu do samego siebie (bez wątpienia to przez te zadania, które musieliśmy wykonać ;-)). Natomiast wiedza pozyskana na szkoleniu jest konkretna, a zarazem elastyczna.
Co ważne, trening nie dał gotowych rozwiązań, tylko wskazówki, jakimi można się kierować dalej w samorozwoju. Przede mną jeszcze dużo pracy, ale to bardzo fajne uczucie, jak widzisz swoje postępy i masz kolejne pomysły.
Grzesiek
Mimo że w swoim planie zajęć napisanie kilku słów na temat odbytego przeze mnie szkolenia RMSU Podstawowy miałem dopiero za jakiś czas, przekazuję Ci to już teraz. Nieraz tak się zdarza, że gdzieś będziemy, coś zobaczymy, czegoś doświadczymy i tak bardzo mocno to nam się spodoba, tak dogłębnie to przeżyjemy, tak pozytywnie wpłynie to na nas przez krótką chwilę albo też na bardzo, bardzo długo...
Takie zdarzenie powoduje, że nawet gdy początkowo chcieliśmy je zachować tylko dla siebie, nie możemy się powstrzymać i koniecznie musimy się komuś pochwalić. Ja chwalę się Tobie:
- chwalę się, że sprawia mi przyjemność umawianie się w ciągu jednego tygodnia z 4-5 różnymi kobietami
- chwalę się, że nie czekam teraz aż pojawi się obok mnie kobieta do zdobycia, tylko sam wyruszam na łowy
- chwalę się, że korzystam z każdej okazji do nawiązania interakcji z kobietami
- chwalę się, że jestem w kolejce do spożywczego i po 2 minutach mam umówioną randkę z piękną kobietą, która stała w tej kolejce przede mną
- chwalę się, że wychodząc od fryzjera, jestem uśmiechnięty, bo klientka siedząca na fotelu obok czeka z niecierpliwością na nasze spotkanie
- chwalę się, że jak mam w danym momencie ochotę na seks, to podchodzę do kobiety, która na mnie działa i od razu jej to mówię
- chwalę się, że wypróbowuje wszystko to, czego dowiedziałem się na szkoleniu, i daje mi to świetną zabawę.
Podsumowując: przyswojone na szkoleniu przeze mnie informacje w większości przypadków działają dokładnie tak jak zakłada to RMSU.
Rafał
Trening oceniam baaaaardzo pozytywnie, szczególnie część praktyczną. Dzięki wam przełamałem swoje bariery i robiłem rzeczy, na które wcześniej bym się nie odważył. Teraz wiem, że tak naprawdę ludzie to zignorują lub będą udawać, że tego nie widzą. Trenerzy dali nam niezłego kopa i silną motywację. Naprawdę chcieli nam przekazać najwięcej jak się da przez te 3 dni.
Piotrek
Jestem zadowolony, że wziąłem udział w szkoleniu. Zmieniło się moje spojrzenie na uwodzenie kobiet. Łatwiej nawiązuję nowe kontakty, jestem bardziej otwarty i pewniejszy siebie w relacjach z płcią przeciwną. Przekazano mi mnóstwo informacji na temat uwodzenia, które teraz wykorzystuję. Te 3 dni zmieniły mnie na lepsze.
Kamil
W treningu RMSU najcenniejsze dla mnie były przede wszystkim: ćwiczenia praktyczne oraz skuteczny system, który mobilizował do działania; skondensowana forma ciekawych treści teoretycznych; kameralna grupa; bardzo ciekawe i przydatne życiowo wiadomości;
Jeśli chodzi o trenera, to z pewnością cechuje go łatwość i umiejętność w przekazywaniu treści (dzięki temu nie odczuwało się upływu czasu i nudy), która towarzyszy długim wykładom; otwartość trenera;
Jeśli chodzi o krytyczne komentarze, to nie znajduję póki co niczego; jeśli nawet jest coś, to nie ma to raczej wpływu na prowadzenie kursu przez trenera;
Pozdrowienia i życzenia dalszych sukcesów dla zespołu RMSU Polska,
Maciek G.
Jeżeli chodzi o trening, to oceniam go bardzo dobrze. Nie mówiłem tego, ale wcześniej miałem już styczność z trenerami uwodzenia i tamci mnie ch*** nauczyli. Szczerze mówiąc, to myślałem, że tu ...