Uwodzenie kobiet na:

RMSU i podrywanie kobiet na Facebook'u Uwodzenie kobiet na youtube

E-mail Club

Otrzymuj darmowe porady związane z podrywaniem kobiet oraz wieści ze społeczności uwodzicieli RMSU:

  •  
Dołącz do nas

Podoba Ci się nasz projekt?
Zostań przedstawicielem szkoły
uwodzenia w swoim mieście.
Promuj samorozwój, zwiazany
nie tylko z podrywaniem kobiet.
Skontaktuj się z nami.

Wrażenia ze szkoleń

Jestem bardzo zadowolony, że wziąłem udział w szkoleniu. Co się we mnie zmieniło? Myślę, że główną zmianą, jaka się we mnie dokonała, jest większa otwartość w stosunku do ludzi, a przede wszystkim do kobiet. Już wracając do domu po kursie zagadywałem do obcych ludzi, a wcześniej nigdy mi się to nie zdarzało :P Dzisiaj po prostu zatrzymuję kobiety, które mi się podobają i umawiam się z nimi gdy mam na to ochotę :P

Nergus, lipiec 2008

Najlepsze rzeczy w treningu to sama praktyka, która jest podstawa i technika Fastów.
Dobre rzeczy w trenerze to jego naturalność , to że nie chce być nie wiadomo kim i nie zgrywa wielkiego guru, jest otwarty, luźny i traktuje się go jak dobrego kumpla a nie trenera - to sprzyja rozwojowi ;d
Pozdrawiam serdecznie i czekam na zestaw misji bo jestem spragniony dalszego rozwoju.

Mariusz, wrzesień 2009

No rzeczywiście ostatnie dni kursu były troche zwariowane bo działo się dość sporo ;)
Więc tak... Ogólne wrażenia z kursu są jak najbardziej pozytywne. Całe szkolenie było bardzo profesjonalne. Nauczyłem się wielu rzeczy, których do tej pory nie potrafiłem takich jak podejście w centrum handlowym lub na ulicy do dziewczyny która mi się podoba i zdobycie od niej numeru telefonu po 5 minutach rozmowy. Dzięki kursowi przełamałem bariery nieśmiałości, przestałem mieć opory przed podchodzeniem do pięknych kobiet. Wiem też jak przeprowadzić rozmowę aby kobieta czuła się komfortowo w moim towarzystwie i jak sprawić aby z radością umawiała się na kolejne randki. Kurs podstawowy RMSU pozwolił mi uwierzyć w siebie i nauczył wykorzystywać skutecznie potencjał, który we mnie drzemie. Głównymi zaletami kursu była super atmosfera i profesjonalizm. Przyczyniła się do tego postawa naszego trenera Sinnera, który traktował nas jak swoich przyjaciół, potrafił nas zmotywować do działania i zawsze służył nam radą i pomocą bez względu na rodzaj problemu z jakim do niego przychodziliśmy. Fajny kontakt z grupą miał także współpracujący z naszym trenerem Ivo, do którego też zawsze można było się zwrócić o radę. Generalnie jestem pod wrażeniem szkolenia, ludzi których podczas jego trwania poznałem i nie zmieniłbym w tych 10 dniach, które spędziłem w Warszawie niczego:)
Podsumowując szkolenie oceniam na 5 z plusem:)
I to by było na tyle:)

Kacper, luty 2010

No niestety dziesięć dni minęło mi bardzo szybko, ale to chyba dzięki temu że nasz czas był świetnie zorganizowany... Ogólne wrażenia tak na "ciepło" hmm...wreszcie wiem jak nawiązać kontakt z dziewczyną która mi się podoba, jak mam się zachowywać w rozmowie z kobietami, czyli na co zwracać uwagę a czego unikać (głównie chodzi tu o dyskusję). Dzięki teorii trzech randek wiem w którym momencie aktualnie jestem i co mam robić dalej...do tej pory nie miałem pojęcia jak ważne jest KINO i w jaki sposób po kolei je stosować aby dojść do celu! Genialna była atmosfera całego szkolenia. Ciekawie prowadzone zajęcia z dodatkami dygresji które skutecznie je przedłużały ale jak dla mnie były niezwykle interesujące oraz ciekawe. Trener który swoim sposobem mówienia i niesamowitą pogodą ducha sprawiał iż każdy czuł w nim bratnią duszę...osobiście odniosłem wrażenie że każdy kursant dla Sinnera był kimś wartościowym i dla każdego znalazł czas by omówić osobisty problem, potrafił mimo naszego zróżnicowania utrzymać zajebisty rapport itp. Ciężko jest mi się wypowiedzieć co można poprawić gdyż po raz pierwszy jestem na tego typu szkoleniu i jak dla mnie wszystko było oki...Prywatnie bardzo doceniam to iż poznałem mnóstwo ciekawych i interesujących ludzi z którymi dalej będę utrzymywał kontakt. Trener musi popracować nad sylwetką ale już wiemy że Sławek skutecznie mu w tym pomoże..;P Duże ukłony również dla Ivo który emanuję siłą spokoju i wszystko ogarnia...od miejsc w których się spotykaliśmy po super pomysł ze stylistką!
Pozdrawiam

Mati, luty 2010

Powinienem to podzielić na sekcje co było dobrego / złego, ale napiszę wszystko razem:
Trening był dla mnie maksymalnie bolesny, walka ze sobą żeby się przełamać i zrobić zadania praktyczne była bardzo ciężka. Do tego stopnia, że w trakcie treningu (a przynajmniej na początku) z nerwów nie mogłem jeść i kiepsko spałem bo obawiałem się co też Sinner wymyśli jako kolejne zadania praktyczne. Kiedy trening się skończył poczułem ogromną ulgę.
Ale widocznie cierpienie jest potrzebne żeby nowy człowiek mógł się urodzić. Bo czuję że jestem teraz nowym człowiekiem :) Znajomi w pracy zastanawiają się co się we mnie zmieniło i mówią, że zmiana bardzo im się podoba. Najbardziej oczywiście zmieniły się moje relacje z kobietami.
Częściowo wynika to z tego, że w czasie treningu przeszedłem niezły hardkor i cokolwiek może mnie spotkać na pewno nie będzie gorsze niż tamto, więc po prostu przestałem się bać. Częściowo na pewno z tego, że mnóstwo się o kobietach nauczyłem i fragmenty wiedzy, które wcześniej na podstawie własnych doświadczeń zdobyłem teraz zostały uzupełnione i ułożyły się w bardziej spójną całość. Poza tym, wewnętrznie sporo się zmieniłem, nabrałem więcej swobody w wyrażaniu siebie.
Trudno mi powiedzieć, co można by poprawić w treningu. Wydaje mi się, że wszystko było potrzebne. W każdym razie uważam, że kurs wart był każdej złotówki, którą na niego wydałem (poza tym cena kursu powoduje pewnie też, że traktuje się go bardziej serio, co się na pewno w trakcie kursu przydaje :). Właściwie dostałem nawet więcej niż się spodziewałem.
Sinner jako trener był bardzo kompetentny, poza tym był osobiście zaangażowany w nasz rozwój, nie będąc jednocześnie pobłażliwym dla naszych porażek, które się zdarzały. Po prostu stawiał wysoko poprzeczkę, co było bardzo motywujące (poza dodatkowymi brutalnymi metodami zmotywowania nas do wykonywania kolejnych zadań praktycznych :) Poza tym, to naprawdę fajny gostek. Same plusy.
Dobra, dość tego słodzenia, kończę. Zdaje się, że negatywnych stron w tym wszystkim raczej nie dostrzegam. Kurde, wyszedł mi z tego niezły esej.

Michał, luty 2010

Co było pozytywnego w kursie:* przede wszystkim ćwiczenia praktyczne i dobra motywacja, żeby się z nich wywiązywać;
* wzajemne wspieranie przez kursantów; możliwość zbudowania grupy, która wspólnie działa;
* porady, co robić w konkretnych sytuacjach - może triki nie są nam aż tak bardzo potrzebne, ale konkretne porady co robić przy problemach są ok - jak choćby LMR; albo na przykład to, co mi wysłałeś, gdy laska mówi, że ma chłopaka; albo mój pierwszy telefon, w którym od razu mi powiedziałeś, że mam wywalić 'może'; można te rzeczy wypracować samemu z czasem, ale na początku lepiej mieć gotowe rozwiązania
Co było negatywnego w kursie:
* To, że trwał tylko 10 dni i było mało czasu, żeby przetrenować wszystko jakoś w praktyce, szczególnie wyjścia; dzięki temu, że się przesunęło na trzeci tydzień, to było dużo lepiej; w ogóle fajniej by było, gdyby była taka formuła z trzema weekendami - wtedy można więcej zadań praktycznych w weekendy zrobić, a one są bardzo skuteczne;
Co było z********o w trenerze:
* szczerość i bezpośredniość, czyli "Weź się, *****, ogarnij." oraz "A ******* nie chcesz?"
* możliwość wspólnego imprezowania
* porady o szóstej rano ;-)
* odniosłem wrażenie, że byłeś rzeczywiście zainteresowany tym, byśmy robili postępy i się zmieniali; i to niekoniecznie dlatego - jak sam mówiłeś, gdy byłem u Ciebie - że Ci płacimy; to chyba było najfajniesze
Co było negatywnego w trenerze:
* czasami telefonu nie odbierasz podczas zadań, bo laski bajerujesz i człowiek nie może liczyć na jeszcze lepszą motywację, żeby zadanie zrobić ;-)

Filip, listopad 2009

1. Wszedłem w stały układ dzięki radom z kursu ;-) 2. Jest mi dobrze i na razie nie chce tego zepsuć :-) Także powodzenia i do zobaczenia pozdrawiam t.

Tomasz, kwiecień 2010

Szkolenie bardzo dobre, uzmysłowiło mi jak w sumie niewiele wiedziałem o zagadnieniu PUA. Techniki prezentowane na szkoleniu są bardzo przydatne a co najważniejsze one na prawdę działają :) Ciekawa była teoria 100 punktów na której opiera się rmsu, niby człowiek miał podejrzenie, że tak właśnie jest z drugiej strony nikt mu o takim czymś wcześniej nie opowiadał. Co do moich osobistych odczuć to sam podryw nie jest jakąś super skomplikowaną sprawą. Jest to raczej dosyć proste, jednak bardzo doceniam wiedzę i techniki jakie zostały mi przekazane bo po prostu z nimi moja skuteczność jest o niebo lepsza. Poznaje o wiele ładniejsze dziewczyny a o to przecież chodzi! Teraz wiem na pewno, że chce się rozwijać dalej i wyznaczać sobie coraz ambitniejsze cele. Dobrze się bawię w towarzystwie kobiet a podryw sprawia mi dużo przyjemności :)

Paweł, listopad 2008

Było to pierwsze spotkanie tego typu w którym uczestniczyłem, więc zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony. Bardzo przyjazne towarzystwo, chętne do pomocy. Myślę, że samo przebywanie w towarzystwie bardziej zaawansowanych chłopaków wiele daje. Mi na pewno. Kiedy widzi się jak się zachowują jak podchodzą do samego uwodzenia. Przyjemnie popatrzeć:)
Jestem naprawdę zbudowany tym co widziałem i przeżyłem. Odczuwam wzrost pewności siebie na pewno. Mimo że nie udało mi się wykonać wszystkich zadań w 100% :)
Mam przekonanie, że mam narzędzia do tego aby cel kursu wykonać ćwicząc samodzielnie. Na przykład teraz pierwsze zadanie wydaje mi się banalne :) nie było tak podczas jego wykonywania.

Adam, lipiec 2010

Trening dał więcej pomysłów na dobry podryw oraz fajną koncepcje na spędzani wolnego czasu takie dodatkowe hobby. Wrażenia bardzo pozytywne!
Zmian widzę kilka przede wszystkim motywacja (trzeba zapierdalać!!!) oraz sporooo pewności siebie.
Pozdrawiam

MS, lipiec 2010

Trening RMSU bardzo mi pomógł. Dzięki niemu przełamałem swoje lęki które nie pozwalały mi na podchodzenie do pięknych kobiet. Również dowiedziałem się jak w prosty sposób można podejść do kobiety i otrzymać jej numer telefonu. Trener i support to profesjonaliści którzy wiedzą co robią. Pomagają nawet w hardcorowych sytuacjach kiedy masz chwile zwątpienia. Zwracją się bardzo bezpośrednio.Trening był bardzo wyczerpujący dał mi wiele do zrozumienia. Napewno zmieniły się moje relacje z (nowo napotkanymi) kobietami. Napewno jeszcze tu wróce:)

Stiv, lipiec 2010

Co mnie uderzyło w RMSU, to to, w jak całościowy sposób podchodzi do uwodzenia. Od tego, co mówić i jak, poprzez jak się ubierać, co czytać, jak spędzać wolny czas. Trenerom naprawdę zależy na wynikach kursantów- gdy raz podłamany słabym wynikiem jednej z misji wróciłem przed czasem do sali, Sinner i Blondi przeanalizowali, co zrobiłem nie tak, i ponownie zmotywowany wyszedłem na miasto. Tak się wkręciłem, że musieli później wołać mnie na salę przez telefon :)
Nie będzie przesadą, jeżeli powiem, że po RMSU czuję się bardziej wartościowy nie tylko w oczach pięknych kobiet, ale również w firmie, w której pracuję, a nawet w otoczeniu rodziny. Liczyłem, że dowiem się paru nowych rzeczy, doświadczę czegoś nowego, a mogę powiedzieć, że w paru dziedzinach moje życie dzieli się na czas przed i po RMSU.
Dziękuję Wam, chłopaki.

Tomek, sierpień 2008

Zajebisty trening. Dawno nie czułem się tak naładowany pozytywną energią i pewnością siebie jak po nim. Trening pozwolił mi zmierzyć się z lękiem przed podchodzeniem do tych lasek, które podobają mi się NAPRAWDĘ i który do tej pory powodował, że podchodziłem tylko do lasek, u których czułem, że mam jakieś szanse. Podczas treningu zmierzyłem się z tym strachem i pokonałem go. Wymierne wyniki: w czasie samego treningu zawarłem dwie obiecujące znajomości, w pierwszym dniu po treningu - jedną. To było wczoraj, a dziś już z niecierpliwością i radością oczekuję wyjścia na miasto :-)

Tomek, lipiec 2010

Uzyskałem od treningu dokładnie to, co chciałem: możliwość podejścia do kobiety z naturalnym i mocnym direct-em. W sumie złożyły się na to dwa ćwiczenia (z czterech): znieczulające zbieranie "cześć" (co w moim przypadku bardziej pomogło właśnie spokojnie akceptować liczne dziwne reakcje i odbierać wszystko jako grę - niż uzyskiwać pozytywną reakcję) oraz skierowane na cel podchodzenie po telefon do dziewczyn, które mi się bardzo podobają. Już wcześniej podejrzewałem, że szczery direct mi bardziej pasuje niż kręty indirect, tutaj przekonałem się o tym doświadczalnie i już nie mam wątpliwości.

Eugen, lipiec 2010

Jestem bardzo zadowolony. Wykład był prowadzony w bardzo interesujący sposób – słuchałem go cały czas z zainteresowaniem, przekazane informacje były ciekawe i przydatne. Dały mi kilka drogowskazów, które pomagają w relacjach z kobietami, a także ogólnie w życiu (np. Rapport, gdy dziewczyna jest negatywna – to jest masa innych, kobiety testują facetów (tu bardzo często wcześniej ulegałem złudzeniu i dawałem się ponieść negatywnym emocjom)). Podejścia pokazały mi, że mogą w moim wykonaniu zakończyć się powodzeniem (a wcześniej z góry zakładałem, że zakończą się niepowodzeniem) oraz pokazały mi, że nawet dla mnie poderwanie super laski byłoby wykonalne (to chyba też mi się wcześniej wydawało niemożliwe – niby wiedziałem, że teoretycznie można się tego nauczyć – ale dopiero teraz zacząłem tak naprawdę wierzyć, że ja mógłbym posiąść tą umiejętność). Generalnie jednak trening był dla mnie dużym wyzwaniem i kosztował mnie dużo stresu, ale jestem bardzo zadowolony z odbycia go.

Przemek, lipiec 2010

Jestem bardzo zadowolony i nie żałuje ze uczestniczyłem w treningach RMSU-Znajomości. Dzięki niemu bardziej otworzyłem się przed kobietami. Nie czuje juz takiego lęku przed podchodzeniem i rozmowa z pięknymi kobietami. Czuję  o wiele większy wzrost pewności siebie. Bardzo mi sie podobał plan treningu; teoria, następnie praktyka i tak cały czas. Nie mam żadnych zastrzeżeń do organizacji. Trening był wyczerpujący, dla mnie był przede wszystkim walką z lękiem i strachem, ale opłacał się. Trener i support są prawdziwymi profesjonalistami i do tego potrafią zmotywować. Atmosfera i towarzystwo naprawde super. Na pewno jeszcze wezmę udział w waszych treningach.

Mateusz, lipiec 2010

Jeśli chodzi o wrażenia, to było zajebiście. Nauczyłem się bardzo dużo. Szkoda, że tak krótko to trwało. Wcześniej nie wierzyłem w skuteczność tego treningu, ale okazało się, że odwrócił moje podejście do uwodzenia do góry nogami. Trening jest świetny, chociaż w jego trakcie czułem się jak jakiś lunatyk. Teraz czuję się świetnie i zamierzam dzięki niemu wprowadzić wiele zmian w swoim życiu. Jeśli chodzi o Michała, to jest on zajebistym trenerem. Teraz z dystansu widzę to wyraźnie.

Sebastian, lipiec 2010

Jeżeli chodzi o trening, to oceniam go bardzo dobrze. Nie mówiłem tego, ale wcześniej miałem już styczność z trenerami uwodzenia i tamci mnie ch*** nauczyli. Szczerze mówiąc, to myślałem, że tu będzie tak samo, więc można powiedzieć, że jestem pozytywnie zaskoczony.
Jeżeli chodzi o zmiany u mnie, to przede mną jeszcze długa droga, ale po treningu podchodzę do dziewczyn na ulicy. A na tym mi bardzo zależało, żeby przełamać opory. Teraz tylko trzeba poćwiczyć.

Grzesiek, październik 2008

Trening pokazał mi wiele nowych rzeczy, nowych spojrzeń na życie, a przede wszystkim dał dużo dystansu do samego siebie (bez wątpienia to przez te zadania, które musieliśmy wykonać ;-)). Natomiast wiedza pozyskana na szkoleniu jest konkretna, a zarazem elastyczna.
Co ważne, trening nie dał gotowych rozwiązań, tylko wskazówki, jakimi można się kierować dalej w samorozwoju. Przede mną jeszcze dużo pracy, ale to bardzo fajne uczucie, jak widzisz swoje postępy i masz kolejne pomysły.

Grzesiek, lipiec 2009

Mimo że w swoim planie zajęć napisanie kilku słów na temat odbytego przeze mnie szkolenia RMSU Podstawowy miałem dopiero za jakiś czas, przekazuję Ci to już teraz. Nieraz tak się zdarza, że gdzieś będziemy, coś zobaczymy, czegoś doświadczymy i tak bardzo mocno to nam się spodoba, tak dogłębnie to przeżyjemy, tak pozytywnie wpłynie to na nas przez krótką chwilę albo też na bardzo, bardzo długo...
Takie zdarzenie powoduje, że nawet gdy początkowo chcieliśmy je zachować tylko dla siebie, nie możemy się powstrzymać i koniecznie musimy się komuś pochwalić. Ja chwalę się Tobie:
- chwalę się, że sprawia mi przyjemność umawianie się w ciągu jednego tygodnia z 4-5 różnymi kobietami
- chwalę się, że nie czekam teraz aż pojawi się obok mnie kobieta do zdobycia, tylko sam wyruszam na łowy
- chwalę się, że korzystam z każdej okazji do nawiązania interakcji z kobietami
- chwalę się, że jestem w kolejce do spożywczego i po 2 minutach mam umówioną randkę z piękną kobietą, która stała w tej kolejce przede mną
- chwalę się, że wychodząc od fryzjera, jestem uśmiechnięty, bo klientka siedząca na fotelu obok czeka z niecierpliwością na nasze spotkanie
- chwalę się, że jak mam w danym momencie ochotę na seks, to podchodzę do kobiety, która na mnie działa i od razu jej to mówię
- chwalę się, że wypróbowuje wszystko to, czego dowiedziałem się na szkoleniu, i daje mi to świetną zabawę.
Podsumowując: przyswojone na szkoleniu przeze mnie informacje w większości przypadków działają dokładnie tak jak zakłada to RMSU.

Rafał, lipiec 2008

Trening oceniam baaaaardzo pozytywnie, szczególnie część praktyczną. Dzięki wam przełamałem swoje bariery i robiłem rzeczy, na które wcześniej bym się nie odważył. Teraz wiem, że tak naprawdę ludzie to zignorują lub będą udawać, że tego nie widzą. Trenerzy dali nam niezłego kopa i silną motywację. Naprawdę chcieli nam przekazać najwięcej jak się da przez te 3 dni.

Piotrek, październik 2008

Jestem zadowolony, że wziąłem udział w szkoleniu. Zmieniło się moje spojrzenie na uwodzenie kobiet. Łatwiej nawiązuję nowe kontakty, jestem bardziej otwarty i pewniejszy siebie w relacjach z płcią przeciwną. Przekazano mi mnóstwo informacji na temat uwodzenia, które teraz wykorzystuję. Te 3 dni zmieniły mnie na lepsze.

Kamil, październik 2008

W treningu RMSU najcenniejsze dla mnie były przede wszystkim: ćwiczenia praktyczne oraz skuteczny system, który mobilizował do działania; skondensowana forma ciekawych treści teoretycznych; kameralna grupa; bardzo ciekawe i przydatne życiowo wiadomości;
Jeśli chodzi o trenera, to z pewnością cechuje go łatwość i umiejętność w przekazywaniu treści (dzięki temu nie odczuwało się upływu czasu i nudy), która towarzyszy długim wykładom; otwartość trenera;
Jeśli chodzi o krytyczne komentarze, to nie znajduję póki co niczego; jeśli nawet jest coś, to nie ma to raczej wpływu na prowadzenie kursu przez trenera;
Pozdrowienia i życzenia dalszych sukcesów dla zespołu RMSU Polska,

Maciek, październik 2009

Wrażenia ze szkoleń

Jestem zadowolony, że wziąłem udział w szkoleniu. Zmieniło się moje spojrzenie na uwodzenie kobiet. Łatwiej nawiązuję nowe kontakty, jestem bardziej otwarty i pewniejszy siebie w relacjach z ...

Wrazenia ze szkolen


Media o nas

Polsat News

TVP1

Gentleman

TVP2

TVN

TVN Turbo

Wprost

Puls Biznesu

Życie Warszawy

Głos Wielkopolski

Brief