Otrzymuj darmowe porady związane z podrywaniem kobiet oraz wieści ze społeczności uwodzicieli RMSU:
Podoba Ci się nasz projekt?
Zostań przedstawicielem szkoły
uwodzenia w swoim mieście.
Promuj samorozwój, zwiazany
nie tylko z podrywaniem kobiet.
Skontaktuj się z nami.
MyNight.pl, 23.07.2009.
Pierwsza szkoła uwodzenia powstała w Polsce kilka lat temu. Tematyka stała się tak popularna, że od tamtej pory pojawiło się przynajmniej kilkanaście kolejnych ośrodków. Nie wszystkie są rdzennie polskie. To metoda, która przyszła z.. Rosji.
Ci, którzy motyw uwodziciela kojarzą z Włochami czy Hiszpanami, a nie podejrzewają o podobne zdolności naszych sąsiadów zza wschodniej granicy, mogą być zaskoczeni. Najpopularniejsza w Rosji i na Ukrainie szkoła uwodzenia prowadzi treningi od 2002 roku i - zdaniem tamtejszych trenerów i mężczyzn, którzy przeszli przynajmniej jeden trening pod ich okiem - opracowała jeden z najskuteczniejszych na świecie systemów rozwoju osobistego i uwodzenia.
Początki RMES sięgają 1998 roku. Wtedy Filip Bogaczew, znany w Rosji psychoterapeuta, zaczął opracowywać metodę. Zanim zaprezentowano ją pierwszym kursantom, minęły cztery lata. Przez ten okres wrzały głowy specjalistów z Międzynarodowego Centrum Psychologii i Rozwoju w Moskwie. Tam najpierw stworzono system, a potem poddano go pomiarom efektywności. Wreszcie w 2002 roku odbył się pierwszy trening RMES.
Od tamtej pory RMES wyszkoliła zespół 17 trenerów i przeszkoliła ponad 32 tysiące (ta liczba stale rośnie) mężczyzn w całej Europie. Odbyły się już treningi w takich krajach, jak Rosja, Ukraina, Francja, Niemcy, Bułgaria, Litwa, Łotwa czy Estonia. W Polsce szkoła zawitała po raz pierwszy we wrześniu 2007 roku, na Pierwszym Ogólnopolskim Szczycie Uwodzicieli. Zaczęło się od pojedynczego wykładu, a skończyło na otworzeniu polskiego oddziału. Metoda wywarła tak duże wrażenie na uczestnikach prelekcji i indywidualnego szkolenia, prowadzonego przez trenerów z Rosji, że nie trzeba było długo czekać na pierwszy trening z prawdziwego zdarzenia.
Odbył się w Warszawie, w lutym 2008 roku. Od tamtej pory Realna Metoda Skutecznego Uwodzenia (bo tak nazywa się polska szkoła) zadomowiła się u nas za dobre. Polski oddział ma już teraz własnego trenera, o zadziornej ksywce Sinner (z ang. Grzesznik; obok przeczytasz wywiad, jaki z nim przeprowadziliśmy), a także liczne grono kursantów, którzy niebawem stworzą zamkniętą społeczność - Lożę RMSU, dostępną na stronie internetowej projektu - www.rmsu.pl.
Dlaczego, tak w ogóle, RMSU znalazło tylu entuzjastów w całej Europie? - Byłem do tej pory na kilku szkoleniach prowadzonych przez polskich trenerów. Praktycznie za każdym razem miałem wątpliwości, czy to były dobrze wydane pieniądze - mówi Tomek, podpytany przez nas uczestnik jednego z treningów RMSU. - Dlatego też próbowałem różnych metod i podejść do tematyki uwodzenia kobiet. W końcu trafiłem na RMSU. To było coś zupełnie innego.
Czym RMSU różni się od szkół założonych przez Polaków? - Przede wszystkim tym, że nasza wiedza oparta jest na wieloletniej praktyce. U polskich trenerów różnie z tym bywa - twierdzi Sinner, główny trener RMSU. - Czasem jest tak, że faceci przeczytają kilka książek o uwodzeniu, pójdą na jakiś kurs, po czym nagle odczuwają potrzebę uczenia innych i zaczynają prowadzić szkolenia, podczas gdy sami tak naprawdę mieli dwie, może trzy dziewczyny w życiu. Nie o to tutaj chodzi.
Postanowiliśmy sami porównać polskie szkoły do RMSU. Wyszło na to, że treningi pochodzące z Rosji są przede wszystkim dłuższe. Polscy trenerzy lubują się w szkoleniach 3-dniowych, a RMSU Podstawowy trwa 10 dni. Zdaniem Sinnera, przez półtora tygodnia trudno jest dokonać trwałych zmian w swoim zachowaniu i sposobie bycia (dlatego też rozwój kontynuowany jest po skończeniu treningu), a w ciągu weekendu jest to niemal niewykonalne.
Jeśli wierzyć przedstawicielom szkoły i kilku kursantom, z którymi udało nam się skontaktować, RMSU jest metodą niezwykle skuteczną. Rzekomo ośmiu na dziecięciu facetom jeszcze w trakcie treningu udaje się nawiązać intymną relację z przynajmniej jedną kobietą. - To dlatego, że nasze treningi to nie tylko unikatowa wiedza, ale i niezwykle skuteczny system motywacyjny oraz nieporównywalnie duża ilość praktyki - argumentuje Sinner.
Co zdobędziesz, idąc na trening RMSU? Według przedstawicieli szkoły, podejście do kursantów jest indywidualne i każdy może sięgnąć po swój własny cel. Niezależnie, czy jest to wzbogacenie życia seksualnego i zdobywanie przynajmniej jednej kobiety na tydzień, czy znalezienie narzeczonej i stworzenie szczęśliwego związku na lata. Efekt gwarantowany. Przynajmniej tak zapewniają pracownicy szkoły. Wystarczy tylko chcieć. No tak, od dawna wiadomo, że nie matura, a chęć szczera zrobi z Ciebie... uwodziciela.
Sinner, jak wyglądały Twoje początki z uwodzeniem? Kiedy to się zaczęło? Czy Ty też kiedyś byłeś nieśmiałym chłopcem?
Uwodzeniem zacząłem się interesować w wieku 14 lat, kiedy to po raz pierwszy miałem dziewczynę. Kobiety dotąd stanowiły dla mnie zupełnie inny świat, a ja chciałem poznać wszystkie jego tajemnice. Natomiast można powiedzieć, że w tym wieku to raczej było takie nieświadome uwodzenie. Zwyczajnie nie pojmowałem tematu nawet w połowie. Wiedza oraz zrozumienie pojawiły się, kiedy miałem 18 lat, a na poważnie uwodzeniem postanowiłem się zająć dwa lata później.
Co do mojej nieśmiałości, to tak, zdecydowanie tak było. W dzieciństwie byłem bardzo grzecznym i nieśmiałym chłopcem. Teraz trochę się to zmieniło. (śmiech)
Powiedz szczerze, czy każdego, nawet najbardziej nieśmiałego faceta, można zmienić w uwodziela?
Jestem głęboko przekonany, że zmienic można każdego, pod warunkiem, że sam tego będzie chciał. Każdy mężczyzna może mieć większe lub mniejsze problemy w stosunkach z płcią przeciwną i w zależności od ich wielkości oraz rodzaju będzie zależało, ile czasu zajmie jego nauka i praktyka, zanim osiągnie dobre rezultaty. No, i oczywiście ważnym elementem jest zdolność oraz chęć mężczyzny do uczenia się.
Kto przychodzi do Was na treningi? Jaki jest profil kursanta RMSU?
Jest to bardzo ciekawe, choć często zadawane pytanie. Przychodzą do nas mężczyźni w wieku od 16 do 65 lat. Przynajmniej w przypadku RMSU mieliśmy do czynienia z chłopakiem przyprowadzonym w wieku 16 lat na kurs przez matkę oraz z panem mającym 65 lat i wnuków.
Zazwyczaj profil i cel przyjścia na trening są uzależnione od wieku kursanta. W przypadku młodszych osób chodzi przede wszystkim o robienie pierwszych kroków w uwodzeniu oraz o przełamanie oporów. Starsi mężczyźni przychodzą po to, by nauczyć się uwodzić łatwiej i w bardziej interesujący sposób. W związku z tym, że w ostatnim czasie nieco zmieniliśmy nasz program szkoleń, coraz częściej przychodzą do nas mężczyźni, którzy traktują RMSU jako szkołę rozwoju osobistego.
Jakie są dalsze plany szkoły? Czy pojawią się nowe treningi, w tym dla kobiet?
Obecnie posiadamy w ofercie dwa rodzaje treningów. Natomiast np. na Ukrainie jest ich już osiem, a w Rosji - piętnaście. W najbliższym czasie planujemy wprowadzić do Polski szkolenie RMSU Zaawansowane. Trwa ono dwa miesiące, a w jego trakcie kursanci potrafią się całkowicie odmienić. Poza tym zamierzamy rozpocząć szkolenie z zakresu lingwistycznego, czyli: zdolności prezentacji, perswazji i sprzedaży.
Co do treningu dla kobiet, istnieje on w ofercie oddziałów u naszych wschodnich sąsiadów, natomiast musimy jeszcze trochę poczekać, zanim pojawi się w Polsce.
Zajebisty trening. Dawno nie czułem się tak naładowany pozytywną energią i pewnością siebie jak po nim. Trening pozwolił mi zmierzyć się z lękiem przed podchodzeniem do tych lasek, które ...