Uwodzenie kobiet na:

RMSU i podrywanie kobiet na Facebook'u Uwodzenie kobiet na youtube

E-mail Club

Otrzymuj darmowe porady związane z podrywaniem kobiet oraz wieści ze społeczności uwodzicieli RMSU:

  •  
Dołącz do nas

Podoba Ci się nasz projekt?
Zostań przedstawicielem szkoły
uwodzenia w swoim mieście.
Promuj samorozwój, zwiazany
nie tylko z podrywaniem kobiet.
Skontaktuj się z nami.

Głos Wielkopolski

Zawód uwodziciel

Autor: Danuta Pawlicka, 06.11.2009.

Rozmowa z Michałem Kwiecińskim (Sinnerem), głównym trenerem polskiej filii Realnej Metody Skutecznego Uwodzenia z siedzibą w Moskwie, która przeszkoliła 30 000 panów w Europie.

Jest Pan przystojny? Bo to chyba powinno być warunkiem sine qua non w przypadku trenera uwodzenia?
Tak, zaliczam się do mężczyzn przystojnych i to nie jest tylko moje odczucie. Kiedyś byłem modelem.

Z zawodowym przygotowaniem i dobrym wyglądem może Pan uwieść każdą kobietę?
Teoretycznie każdą, ale należy wziąć pod uwagę także to, że kobieta może mieć męża i dzieci albo nie jestem w jej typie.

Stanowi Pan przykład uwodzicielskiego zimnego drania czy raczej romantycznego i opiekuńczego zdobywcy?
Jestem bardziej typem zimnego drania niż romantyka, ale moje zachowanie zależy od konkretnej sytuacji. Siedząc z kobietą wieczorem przy świecach, będę dla niej czuły i opiekuńczy, bo takie zachowanie jest naturalne. W innych okolicznościach potrafię być bardziej stanowczy i męski, gdy będę pewien, że tego ode mnie kobieta oczekuje.

Był Pan kiedyś zakochany?
Byłem zakochany, ale nie patrzę na ten stan z punktu widzenia metafizyki. Jeżeli chce pani wiedzieć, czy korzystałem wtedy z mojej trenerskiej wiedzy, to powiem, że tak. W moim jednak przypadku mam to tak wytrenowane i przyswojone, że mogę już uznać za naturalne. Każdy mężczyzna powinien wiedzieć, że postawa w stosunku do kobiet wykształciła się w drodze ewolucji - od zachowania świadomego do nieświadomych kompetencji.

Kim są mężczyźni, których Pan uczy uwodzicielskich zachowań?
Podzielę ich na trzy grupy. Do pierwszej zaliczę najmłodsze pokolenie, które dzieciństwo spędziło przed komputerem, więc nie miało kontaktów z rówieśnikami. Ci często oczekują ode mnie metody na szybkie "zerwanie" dziewczyny do łóżka. Niekiedy mają pewne sukcesy na tym polu, ale chcą być jeszcze lepsi. Drugą grupę stanowią mężczyźni z różnymi lękami, fobiami z wczesnego dzieciństwa. Tkwią w nich tak głębokie urazy, że są pełni lęków i kompleksów. W końcu trzecia, najbardziej liczna, to tak naprawde potencjalnie każdy z nas, kto chce się rozwijać na polu interakcji z płcią przeciwną.

Czy średnio inteligentna kobieta jest w stanie odróżnić faceta przed szkoleniem od dyplomowanego uwodziciela?
Nie odkryje tego, jeżeli uczeń był zdolny i pilnie przyswajał moje nauki, czyli zrozumiał, co to znaczy być sobą. Ona tylko może pomyśleć: Supergość!

Czy w przypływie szczerości mężczyzna powinien się przyznać, że jego urok jest dziełem treningu?
Zachowanie jest takie, jakiego oczekuje kobieta, nie jest za-sługą szkolenia. Ja daję tylko narzędzia, a jak mężczyzna ich użyje, to jest jego indywidualna sprawa. Gdybym był w takiej sytuacji, to powiedziałbym wprost: wiesz kochanie, kiedyś nie byłem taki... Uprzedzam jednak, że czasem kobieta może być zawiedziona, jeżeli szkolenie kojarzy jej się z manipulacją, a przecież nie o to chodzi.

Jak by Pan określił kobiety, które łatwo uległy czarowi agenta Tomka?
Były normalnymi kobietami! Każda, która spotka mężczyznę emanującego energią i pewnością siebie, nie będzie mu się opierała. Nawet inteligentna. Nawet intelektualistka.