Mumifikacja i głębia kontroli

Pełne unieruchomienie ciała niewolnika uniemożliwiające wykonywanie jakichkolwiek nieprzewidzianych ruchów to jeden z podstawowych środków kontroli uległych wykorzystywany w zabawach bdsm. Nie zawsze jednak opiera się ono tylko na rozpowszechnionych metodach jakimi są liny, kajdanki czy taśmy klejące! Poszukiwanie nowych doznań i sposobów na urozmaicenie wieczorów sprawiło, że wprowadzane w życie są coraz to nowe niekonwencjonalne inwencje od umieszczania w kaftanach bezpieczeństwa po nakładanie na kończyny różnego rodzaju worków. We wszystkich różnorodnościach jednak najszybsze bicie serca przynosi chwila, gdy ciało niewolnika minutę za minutą zostaje chowane pod kolejnymi oplotami bandaża, chwila, w której partner zamienia się w unieruchomiony kokon idealnie opleciony materiałem, a nawet folią! Moment, w którym poddaje się mumifikacji! Wiele słyszy się o mumifikacji uległych, w sieci można oglądać setki materiałów zdjęciowych z tej tematyki, czym tak naprawdę ona jest? Jak praktykować mumifikację czy naprawdę daje tyle niesamowitych doznań, że stała się marzeniem setek ludzi?

Siedemdziesięciodniowy proces, gdzie najpierw oczyszczano, patroszono i suszono ciało by w dalszych etapach pokryć m.in. cienką warstwą żywicy i zabandażować nawet dwudziestoma warstwami nie ma wiele wspólnego z współczesna formą unieruchamiana wykorzystywaną w bdsm. Choć dziedzictwo kulturowe Egipcjan praktykowane, aż do czasów chrześcijaństwa stało się głównym pożyczkodawcą nazwy i stylu oplotów ciała wykorzystywanych w tej technice, tu podobieństwa się kończą! Mumifikacja w bdsm ma na celu pełne pozbawienie partnera możliwości ruchowej, wprowadzenie w stan bezprecedensowej bezradności, którą na swój indywidualny sposób wykorzystuje strona dominująca. Jest elementem prowadzącym do psychicznego i fizycznego zniewolenia pozywająca sprawować kontrolę całkowitą! Tu strona dominująca zdecyduje, co z robić z naszym zmumifikowanym ciałem pozostawić w bandażach na długie minuty, a może sprawić łaskę i wykorzystać seksualnie?
Tak naprawdę mumifikacja w bdsm nie jest ściśle określoną techniką, która posiada twardą regułę mówiąca o sposobie jej wykonywania i materiałach jakie powinny być wykorzystywane przy unieruchamianiu! Jej piękno polega na pełnej otwartości i inwencji partnerów wykorzystujących ją w praktyce.
Generalnie rzecz biorąc wykonując mumifikację obowiązuje podstawowa zasada przeprowadzania jej w taki sposób, aby całkowicie uniemożliwić ruchy strony uległej. Tu oplotom podlegają dwie złączone do siebie kończyny dolne, a same ręce muszą pozostać przyległe do obu stron tułowia.
Przyjęło się, że w mumifikacji rozpoczęciem oplotów są najczęściej kostki nóg, same materiały, w które są zawijani ulegli biegną przez kolana, uda, biodra do momentu, gdy nie nakryją czubka głowy! Unieruchomienie drugiej osoby od stóp do głów znane jest jako mumifikacja pełna, w jej niepełnym wymiarze nie koniecznie musi być oplątywana głowa, najważniejsze jest pozbawienie drugiej strony możliwości ruchowych skazanie ją na łaskę strony dominującej i jej perwersyjne fantazje!
Co ciekawe technika mumifikacji wbrew pozorom nie opiera się tylko na setkach metrów bandaży i koniecznie na dwudziestu oplotach pojedynczego miejsca, to możliwość wprowadzania coraz to nowych fantazji w rzeczywistość! Tu jako materiał do unieruchamiania może oprócz bandażu posłużyć np. folia stretch, plastikowa folia spożywcza, prześcieradło, kapa, lateksowe połacie, zwoje syntetycznych i naturalnych materiałów! Do pomocy w unieruchamianiu np. w chwili, gdy zawijamy ciało w prześcieradło może przyjść lina, taśma opakowaniowa, a najważniejszy jest sam efekt przypominający w zamyśle egipskie mumie! Wiele osób nie zatrzymuje się tylko na idealnym symetrycznym opakowaniu, a posuwa się dalej i łączy technikę mumifikacji z odpowiednimi rodzajami wiązań bondage. Czyż nie pięknie wygląda ciało niewolnicy idealnie oplecione połaciami lateksu gdzie dodatkowo wykonano unieruchomienie w pozycji hog-tie, a może mamy już pomysł jak wykorzystać naszą zmumifikowaną partnerkę przytwierdzoną do krzesła w pozycji chair-tie?

Niby kilka starych bandażów, kilka oplotów, a jednak mumifikacja z dnia na dzień znajduje sobie coraz to nowych sympatyków, dlaczego?
Niezaprzeczalna jest głębia i sposób wykorzystania tej techniki. Trzeba zdać sobie sprawę, że oplatanie ciała drugiej strony nie wymaga specjalnego przygotowania technicznego, nie trzeba znać skomplikowanych węzłów, ani posiadać wiedzy o grubości i wytrzymałości lin, a wykazać się inwencją i fantazją. Dodatkowo samą chwilę mumifikacji możemy celebrować niczym Egipcjanie smarując ciało wonnymi olejkami, wcierać w nie afrodyzjaki albo chowając pod bandaże przedmioty od romantycznych płatków róż po ciernie przynoszące jeszcze większy dyskomfort drugiej stronie.
Sama mumifikacja to tylko pierwszy stopień do przeprowadzenia finezyjnej zabawy we dwoje. Możemy zrezygnować z przyjętych standardów, a do samego okręcania nagiego ciała wykorzystać przezroczystą folię, w miejscach gdzie znajdują się intymne strefy wyciąć niewielkie otwory, przypiąć klamerki, umieścić plug analny, wibrator albo…resztę niech dopowie już nam sama wyobraźnia!

Odpowiednio wykorzystana mumifikacja nie jest aseksualna, a potrafi ukazać element kontroli sprowadzić uległego do granic strachu i wykorzystania. Pozorem jest cienki materiał czy folia, kilka razy opleciona wokół ciała nie pozwala na samoistne uwolnienie, po drugie już kilkanaście minut takiego swoistego więzienia doprowadza ciało do odczuwania dyskomfortu.
Wyobrażacie sobie chwilę, gdy na linii kręgosłupa czujemy swędzenie, które narasta i narasta, a my nie możemy się podrapać, moment gdzie temperatura naszego ciała z minuty na minutę ciągle wzrasta komórki skórne produkują coraz więcej potu, a jednocześnie są pozbawione możliwości oddychania. We wnętrzu człowieka rozpala się świeca czujemy pragnienie ucieczki, wyzwolenia, a jednocześnie odbieramy jeszcze jeden zewnętrzny bodziec płynący z praktyk osoby dominującej, rozpoczyna się walka przyjemności z dyskomfortem.
Mumifikacja to świetny element uzupełnienia zabaw pod warunkiem, że wykorzystuje się ją z rozsądkiem i dbałością o stan zdrowia drugiego partnera. Podejmując się takiego rodzaju unieruchamiana musimy mieć świadomość zagrożeń. Nieodpowiedzialnie przeprowadzona mumifikacja grozi odparzeniami skóry, martwicą, a nawet zatrzymaniem krążenia i uduszeniem! Podejmując się zabawy zawsze musimy mieć przy sobie odpowiednie narzędzie, dzięki którym szybko możemy zareagować rozcinając folie czy bandaże, powinniśmy też pamiętać o umożliwieniu drugiej stronie swobodnego oddychania tyczy się to owijania materiałami samej głowy!
Mitem jest mumifikacja 24h na dobę, takie praktyki mogą mieć poważne konsekwencje zdrowotne, trzeba wziąć pod uwagę, że skóra człowieka oddycha tu zachodzi proces parowania, ponadto przebywanie w jednej pozycji bez ruchu może spowodować odleżyny, a zbyt mocne oploty zablokować dopływ krwi do którejś z kończyn. Godzina czy dwie w zmumifikowanego jest pewnym koszmarem, dlatego jeszcze przed przejściem do zabaw należy ustalić odpowiednie słowo bezpieczeństwa, a przez brak możliwości ruchowej nie zaleca się zakładanie na usta knebla.

Mumifikacja to technika, która pokazuje, że unieruchamianie nie musi należeć do zabaw sprawiających trudność, to sposób na odmienienie wieczornych igraszek, niektórzy twierdzą, że żadne słowa nie są oddać chwili, gdy sutki przyklejają się do folii lub z pod bandaży wystają tylko małe różowe usta, czy już wiecie co byście z nimi zrobili? Ostatnie słowo należy do was!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *