Łaskotki, czyli tortury z uśmiechem na ustach

Zadzwoń 708777178

W bdsm istnieje wiele wyrafinowanych tortur wymagających od partnerów nie tylko umiejętności manualnych, znajomości anatomii człowieka, ale również wytrwałości i głębokiego zaangażowania psychicznego. Jednak sama doktryna to nie tylko coraz bardziej skomplikowane narzędzia wywołujące ból i podniecenie, to poszukiwanie innych dotąd nieznanych doznań i aspektów, które mogą doprowadzić ciało i duszę do granic wytrzymałości! A gdyby na chwilę odłożyć szpicrutę, pejcz, hak analny i inne akcesoria, a zamienić je na małe niewinne piórko przesuwające się po całym ciele i powodujące gilgotki? Zamiast wydawać z siebie dźwięki bólu śmiać się tak mocno, że momentami brakowałoby tchu w płucach! Czy sprawiłoby to podniecenie seksualne, a może torturę? I czy nieprzerwane łaskotanie byłoby etyczne i możliwe do w pisania na listę tortur utożsamiających się z dominacją i uległością?

Większość ludzi nie zależnie od wieku i płci na swoim ciele posiada dziesiątki miejsc, które delikatnie dotykane wywołują bezwarunkowe uczucie łaskotania. Dzieje się tak poprzez gęsto zlokalizowane receptory nerwowe, które podczas delikatnego drażnienia wysyłają króciutkie impulsy do mózgu, których m.in. efektem jest śmiech! Do najsilniej łaskotliwych miejsc ciała należą okolice żeber, stopy, szyja, brzuch, ale to nie wszystko! U wielu osób bardzo podatne są również miejsca intymne okolice górnych części ud, moszna, czy pośladki u kobiet również i piersi.
Zapewne każdy w swoim życiu wykorzystywał łaskotki podczas droczenia z kochaną sobą, bawienia dziecka, a nawet dokuczenia. Gilgotanie zawsze występowało z pewną psychiczną więzią niekiedy rodziło się spontanicznie i wyrażało uczucia, jednak czy może stać się ono swoista karą, która podczas zabaw bdsm spowoduje swoiste cierpienie uległego?

Bezwarunkowe odruchy ciała powodujące niekontrolowaną obronę organizmu i niekończący się śmiech, który przy dłuższym trwaniu sprawia coraz większy problem ze złapaniem świeżego powietrza do tego łzy w oczach i ciarki pojawiające się od stóp, a co najgorsze brak możliwości skupienia myśli i opanowania wszystkich reakcji ciała to niektóre z skutków dobrze przeprowadzonych długo falowych łaskotek!
Jeśli do delikatnego piórka przesuwającego się po plecach, żebrach i dolnych partiach pośladków i ud dołączyły jeszcze umiejętne unieruchomienie poprzez związanie uległego mamy możliwość przeprowadzania zabawy, której stajemy się sternikami i panami. Szybko przesuwając się po kolejnych centymetrach skóry partnera odkryjemy gdzie nerwy są najbardziej skupione i podrażnienie daje najlepsze efekty!
Czy łaskotki potrafią być uczuciem przyjemnym czy olbrzymim dyskomfortem to zależy już od osobistej indywidualności. Są osoby, którym delikatnie mizianie daje rozkosz i wzmożone napięcie seksualne, jednak w większości przypadków efekt jest taki sam szybkie kopanie przewracanie się na boki i śmiech!
W bdsm nie ma żadnej księgi spisującej techniki i tortury ciała, piękność doktryny polega na dostosowaniu jej do własnych upodobań, niemniej jednak etyka mówi, że tortury powinny być tak prowadzone, aby odnajdywały w ciele i umyśle drugiej osoby elementy prowadzący do skrajności, przyjemność i bólu. Ciało musi z czasem nauczyć się kontrolować i przyjmować je jako pokarm dla duszy.
Łaskotki wykraczają ponad etykę, są o tyle piękne, że w wielu przypadkach w ogóle nie da się nad nimi zapanować! Reakcje bezwarunkowe organizmu i nerwów stają się silniejsze, człowiek śmieje się wije łzawi i co najważniejsze marzy by uwolnić się od tego nadmiaru szczęśliwego dyskomfortu! Mimo, że łaskotki kojarzone pozytywnie po dłuższym okresie ich wykonywania stają się nieznośne! Bardzo wyczerpują organizm działają przez nerwy od razu przechodząc do wnętrza. Tak naprawdę odpowiednio dobrze wykorzystane stają się potężnym narzędziem kary, do którego osoby, które przechodziły łaskotokowe sesje wcale nie podchodzą już z tak wielkim humorem i uśmiechem!
Nie ma żadnych etycznych przeciwwskazań by nie wpisywać łaskotek na listę doraźnych kar dla uległego! Gilgotki potrafią doprowadzić do porządku, przyuczyć, a przy tym nie wymagają krwi, igieł i wykorzystania jakiejkolwiek siły i brutalności, które wcale nie tworzą istoty bdsm.

Jak i czym łaskotać?

Najpopularniejszym łaskotkowym narzędziem jest oczywiście lekkie ptasie piórko. Już najmniejszy jego dotyk wywołuje dreszcze, sama sztywność piórek daje możliwość idealnego prowadzenia i dotarcia do każdego kawałka ciała. Oprócz wszelkiego rodzaju piór można stosować również sznurek z delikatnymi frędzelkami, puchową szczotkę do wycierania kurzy, listki niektórych kwiatów np.: paproci, a nawet samą wysoka trawę. Ciekawy efekt daje też drażnienie kłosem zboża albo końcówką wysuszonego źdźbła słomy. Na koniec pozostają jeszcze nasze niezastąpione paluszki.
Warto eksperymentować z narzędziami wykorzystywanymi do łaskotania, przez odpowiedni kształt, budowę materiału i jego fakturę można uzyskać coraz to inaczej odbierane efekty.
Przy wykorzystaniu dłoni ciekawostką jest temperatura samych opuszków! Zimne dają efekt minimalnego szoku jednak nie są w stanie przynieść takiego podrażnienia jak palce o zbliżonej temperaturze do ciała partnera. Sensory nerwowe dzielą wety odczucia na zimno i podrażnienie przesyłając niepełna informację o gilgotkach.

Najefektywniejszym sposobem na łaskotki jest delikatność i lekkość prowadzenia piórka! Warto unieruchomić gilgotanego partnera w pozycji rozpostartego orła na plecach lub na brzuchu. Aby wycisnąć maksimum tortury nie należy drażnić miejsc mniej unerwionych, a lekkimi ruchami co kilka sekund przykładać i pobudzać części ciała których unerwienia jesteśmy najpewniejsi. Poruszanie się piórkiem po otwartych wnętrzach dłoni, buzi może zadziałać odwrotnie do zamierzonego efektu i przynieść podniecenie zamiast szewskiej pasji partnera.
Kilka delikatnych ruchów już wystarczy! Nawet lekkie ukucia w żebra, jądra, brzuch czy piersi przyczynią się do sukcesu! Przy łaskotkach nie wolno okazywać siły, brutalności tylko skoordynowane ruchy!. Wystarczy kilka minimalnych dotknięć niewielkiego styku z skórą, a zobaczymy efekt naszych działań. W chwili, gdy ofiara jest już pobudzona sensorycznie (czytaj. rozchichotana) miejsca które dotąd nie przynosiły wzmożonego łaskotania teraz stają się równie podatne. Generalnie zaczyna tu łaskotać wszystko!
U wielu mężczyzn obserwuje się często olbrzymie nasilenie miejsc wrażliwych na dolnych warstwach pupy u kobiet pod piersiami, jeśli nie jesteśmy pewni, od czego zacząć jeszcze dzień przed rozpoczęciem tortur można dyskretnie sprawdzić gdzie u kochanej osoby rozpocząć łaskotanie lub postawić na najpewniejszy element, czyli stopy!

Gryzienie kopanie, krzyki i błagania, a do tego mnóstwo śmiechu i świetnej zabawy połączonej z karą! Łaskotki zasłużyły sobie na docenienie, dzięki nim wiele win zostało wymazanych i nie zdarzyło się już powtórnie, a wieczory zmieniły się w zabawę, która nie wymagała łamania psychicznego i użycia siły. Wystarczyło jedno mało piórko aby nadać sprawie właściwy bieg i poczuć się jak na szczycie wymierzając coraz to nową gilgotkę! Warto od czasu do czasu spróbować pewnej odmiany. Łaskotki pozwolą przeżyć coś niezapomnianego wstrząsającego, a zarazem zabawnego. Sprawdzenie się w takim mikserze doznań nie jest dziecinną zabawą, a pewnym wyzywaniem!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *